Wanda Zastępska

"PSOTNY CHOMIK TAJEMNICZEJ DZIEWCZYNKI" 21 V 2025 r.
Pewnego dnia tajemnicza dziewczynka, skoro tajemnicza, to nie możemy powiedzieć, jak ma na imię, otrzymała małego chomika w czarne kropki. Postanowiła nazwać go "KROPEK". Kropek w pierwszy dzień był oszołomiony, bo znalazł się w zupełnie nowym, innym otoczeniu, inne zapachy, ale dziewczynka od razu zwróciła jego uwagę, w momencie gdy delikatnie z odrobiną niepewności pogłaskała go po futerku. Chomiki bardzo lubią delikatność, przytulanie na początku nie bardzo, głaskanie tak, ale nie od razu. Trzeba stopniowo go oswajać. Po jakimś czasie lepiej, aby to chomik wszedł nam na dłoń, niż podnosić go, czy ściskać za brzuszek, gdyż można mu wyrządzić krzywdę. Denerwują się, gdy jest głośno lub gdy nagle obudzi się chomika ze snu, albo gdy głośno gra muzyka, lub gdy zgniata się plastikową butelkę, wtedy się boją i mogą nawet ugryźć ze strachu. Chomik to gryzoń, ale to mądre zwierzątko i łatwo przywiązuje się do człowieka, nawet po jakimś czasie reaguje na swoje imię. Kropek uwielbia kołowrotek, jest bardzo żywotnym chomikiem, uwielbia się chować w tunelu i chować nadmiar jedzenia w swoich workach policzkowych, dlatego trzeba uważać na ilość karmy, to mały łakomczuszek. Pewnego wieczoru, gdy dziewczynka bawiła się na swoim łóżku z Kropkiem, poczuła senność i zasnęła. Rano gdy się obudziła, z przerażeniem zauważyła, że nie ma nigdzie chomika. Przeszukała cały pokój, nigdzie go nie było. Nagle usłyszała dziwny pisk w łóżku i okazało się, że Kropek schował się w poszewce poduszki. Jakaż była radość i śmiech, gdy go wyciągnęła z poszewki. Kropek uwielbia swoje zabawki i może się obrazić na dziewczynkę, gdy mu jakąś zabierze. Uwielbia bawić się późnym wieczorem, bo wtedy jest wypoczęty i najbardziej aktywny. Kropek nie może jeść słodyczy, czekolady, produktów solonych, chipsów, kwaśnych owoców, bo to mu szkodzi. Kropek bardzo źle widzi i trzeba uważać, aby nie spadł np. z łóżka, czy z innych wysokości. Dziewczynka sama się przekona po zachowaniu Kropka, czy jest do niej przywiązany, gdyż chomik pokazuje to poprzez swoje zachowanie, zwłaszcza wieczorem. Morał tej historii sam się nasuwa: "BĄDŹ DOBRA DLA KROPKA, DBAJ O JEGO POTRZEBY, TO ON BĘDZIE DOBRY DLA CIEBIE I POKAŻE CI TO POPRZEZ PSOTY"
"BASIA - PAPUGA NIMFA" 1 V 2025 R.
Jakiś czas temu, koleżanki w szkole oddały koleżance nietrafiony prezent imieninowy, którym była Papuga Nimfa. Dziewczynka zlitowała się nad papużką i nadała jej imię Basia. Po pewnym czasie papużka powtarzała swoje imię, a co rano, jak tylko usłyszała, że ktoś wstał mówiła: Basia, Basia chodź tu, chodź tu, albo chodźże, chodźże. Gdy ktoś wracał do domu zaczynała swój głośny radosny koncert. Na noc zasłaniano jej klatkę, aby się wyciszyła i spała spokojnie. Nimfa Basia czasem krzyczała na swój sposób, czasem śpiewała. Lubiła siedzieć na ramieniu i przytulać się do policzka albo dzióbkiem bawiła się kolczykiem w uchu. Jak domownicy byli w domu była szczęśliwa, ale gdy zostawała sama w domu, tęskniła i była osowiała. Niestety po jakimś czasie, dziewczynka musiała oddać papużkę do sklepu zoologicznego, gdyż Basia tęskniła za towarzystwem, przestała jeść i wyrywała sobie piórka. Na szczęście w niedługim czasie gdy miała towarzysza w klatce doznała spokoju i wyzdrowiała, zaczęła jeść i przestała wyrywać piórka. Dlatego nie powinno się dawać w prezencie żywych pojedynczych zwierząt, nie informując wcześniej osoby obdarowanej. Nie każdy może w domu trzymać zwierząt. To musi być przemyślana, świadoma decyzja.


"BAJKA O MAŁEJ CZERWONEJ PANDZIE" 04.04.2025 r.
Pewnego dnia mała czerwona panda, zgubiła się w himalajskim kraju w lesie, nieopodal Nepalu. Chłopiec o imieniu Titi zauważył małego niedźwiadka skulonego pod drzewem. Narwał jej pędów bambusa, nazbierał orzechów w lesie, ułożył małą pandę w koszyku i wyruszyli w drogę do ZOO. Titi rozglądał się po drodze, czy nie ma w okolicy jej rodziny, ale niestety nie było ich widać. Gdy wreszcie dotarli do ZOO, wszyscy byli zdziwieni i zadowoleni wokoło. Pracownicy ZOO pochwalili chłopca, że przyprowadził niedźwiadka do nich, gdyż mała panda czerwona jest na wyginięciu. Titi bardzo polubił pandę i nadał jej imię Wanda. Smutno mu było rozstać się z nią, dlatego Dyrektor ZOO obiecał chłopcu, że zawsze może odwiedzać niedźwiadka za darmo, gdyż uratował jej życie. Titi ucieszył się i postanowił znaleźć pandzie Wandzie towarzysza, gdyż pandy żyją w parach, a w ZOO będzie im raźniej żyć we dwoje.
Morałem tej bajki niech będzie: RATUJMY WSZYSTKIE ZWIERZĘTA NA CAŁYM ŚWIECIE.

"BAJKA O LENIWYM JEŻU" 20 V 2015 r.
Mały jeż położył się pod jabłonią, z nadzieją, że jabłka spadną z drzewa
prosto na kolce jeża.
Jabłka owszem spadały dookoła, jeżyka omijały,
inne jeże na zimę solidnie je zbierały.
Jeżyk nadal leżał, wierząc, że jednak jakieś spadnie na niego,
lecz się nie doczekał.
Pracowite jeże miały zapasy i się rozwijały,
a leniwy głodował i bardzo swojej próżności żałowal.
Morałem tej bajki niech będzie:
"Lepiej sumiennie pracować, niż przez lenistwo w biedzie głodować".

....................
"KRÓLIK - ZWIERZĄTKO DOMOWE" 23 V 2014 R.
Dzieci pragną mieć w domu
żywe zwierzątko do zabawy,
nie zdając sobie sprawy,
ile potrzebuje opieki
choćby taki króliczek mały.
Królik, czy inne zwierzątko domowe
jest jak Mim - nie mówi ani słowa,
tylko pokazuje swoimi gestami
lub ruchem swojego ciała
czego od nas wymaga.
Kiedy jest wesoły,
biega w podskokach
jak szalony,
a gdy jest zły, lepiej mu nie wchodzić w drogę,
gdyż nerwowo uderza tylnymi łapkami (skokami)
o podłogę.
jeśli potrzebuje czułości, sam wskakuje na kolana
i domaga się głaskania.
To bardzo płochliwe zwierzątko,
gdy się przestraszy lub zgniatanej
plastikowej butelki się boi,
chowa się pod meblami, kocami lub poduszkami,
wtedy trzeba go po nosku lub za uszami pogłaskać,
a za chwilę znowu zacznie wesoło hasać.
Często trzeba mu czyścić klatkę, urozmaicać pożywienie,
wymieniać z poidełka wodę codziennie
i uważać na meble, firanki, kable czy zasłony,
bo królik to gryzoń i wszystko gryzie jak szalony.
Pamiętajcie drogie dzieci,
lepiej czasem zrezygnować z posiadania zwierzątka,
jeśli się nim nie zaopiekujecie należycie,
niż narażać na cierpienie i samotność zwierzątka życie.
Ono czuje jak człowiek:
ból, pragnienie i głód
ciepło i chłód.
Bywa wesoły i smutny,
przywiązuje się do człowieka,
i zawsze cierpliwie w domu
na niego czeka.

.......
"WIEWIÓRKA" 31 V 2008 r.
Pewnego dnia w przyszpitalnym parku,
Chora dziewczynka na wózku,
Gdy bardzo za rodziną tęskniła,
Nagle na bukowym drzewie
Rudą wiewiórkę zobaczyła,
A gdy bliżej podjechała
Wiewiórka swym puszystym
ogonkiem zamachała.
Zwinnie z gałązki na gałązkę przeskakiwała,
W pewnym momencie za drzewo się schowała.
Po chwili z niego zeskoczyła
I z orzeszkiem w łapkach
Na kolana dziewczynce wskoczyła.
Od tego momentu dziewczynka
Z uśmiechem na twarzy
Oczekiwała każdego dnia
Towarzystwa wiewiórki
Pod bukowym drzewem w parku.
Morałem tej historii niech będzie:
Gdziekolwiek byś się nie znalazł,
Zaprzyjaźnić się można nawet ze zwierzątkiem - wszędzie.

"BAJKA O KACZUSZCE MALBINCE" 19 IX 2002 r.
Mała kaczuszka,
Jak brzydkie kaczątko,
Spotkała na drodze
Smutne łabędziątko,
Które płakało,
Bo się kaczki śmiały,
Że ma długą szyję
I jest taki mały.
Kaczuszka Malbinka
Łabądko pocieszała,
Chociaż sama przecież
Była bardzo mała.
Przyjaźń ta przetrwała,
Chociaż z łabędziątka
Urósł łabądź wielki,
Który chronił Malbinkę
Z jej serduszkiem "wielkim".
Pewnego razu
Gąsior gonił kaczuszkę,
Malbinka wskoczyła
Czym prędzej do wody - zanurkowała
I pod skrzydła łabędzia
Sprytnie się schowała.
Gąsior ze złości zagęgał,
A na widok łabędzia
Z nad wody uciekał.
Morałem tej bajki niech będzie:
"Zawsze ochraniaj słabszego w potrzebie"

kaczki

"BAJKA O KONIKU KUCYKU" 19 IX 2002 r.
Pewnego razu - konik wesoły,
Znalazł się w tłumie koni rasowych.
Był tak maleńki wśród innych koni,
Że nie mógł nigdy - koni dogonić.
Konie wciąż do niego mówiły:
"Kucasz, jakbyś chciał,
Aby dzieci na Ciebie wchodziły".
Konik wolał więc - kucykiem się stać
I do zdjęcia z dziećmi chętnie pozować.
Był taki mały i śmieszny,
Że z czasem i w cyrku się zagnieździł.
Galopował po arenie,
Słychać było tętent i rżenie.
Widzowie z krzeseł wstawali
I na kucyka z uśmiechem spoglądali.
Gdy kucyk na tylnych nogach stawał,
Kurz opadał, a każdy ze śmiechu
Na krzesła opadał.
Pomimo tego, że dzieci się z niego śmiały,
Kucyk lubi dzieci - bo to człowiek jak on mały.
Morał z tej bajki sam wypływa:
"Mały z małym jest skory do zabawy,
Przy dużym - ma lekkie obawy".


"BAJKA O KOTKU" 7 VII 2001 r.
Drogie dziecko - usiądź proszę,
A do bajki Cię zaproszę.
Popłyniemy sobie rzeką,
Tylko proszę - wypij mleko,
Zjedz śniadanko i obiadek,
A wieczorem - po kolacji,
Siądź wygodnie w foteliku,
Lub się połóż w swym łóżeczku,
Ja opowiem Ci bajeczkę,
Jak kot chciał przepłynąć rzeczkę.
A zaczęło się niewinnie,
Mały kotek powolutku,
Na psa czaił się w ogródku.
Pies wystraszył się i szczeka,
Niedaleko była rzeka.
Na nic zdały się psie zęby,
Wskoczył pies do rzeki głębin,
A kot za nim prędko bieży,
Pies na drugim brzegu leży.
Więc kot też wskoczył do wody,
A że pływać kot nie umie,
Znalazłby się na dnie w mule.
Lecz na szczęście tam byliśmy,
Kota z wody wyciągliśmy,
Odtąd kot się wody boi
I na suchym brzegu stoi.
Morał z tej bajki wynika:
Bądź zawsze nad wodą - blisko ratownika.