| "Otwarta szuflada Wandy Z." - "Natura i pory roku" |
|
| |
|
|
Wanda Zastępska

"GWIAZDA" 18 VIII 1998 r.
Gdy bezchmurne niebo,
Czy też ogromna mgła,
Ona nadal tam trwa.
Jasnym punktem świeci
Nigdy nie odleci.
Kiedy na nią patrzysz
Ona potężnieje,
Śledzi twoje dzieje.
Kształtem przyciąga wzrok
Impulsywnie działa,
Jakby czegoś chciała.
Powiedzieć nie może,
Dzieli was przestworze.

"KSIĘŻYC" 5 IX 1998 r.
Taki samotny wśród gwiazd,
Przyciąga cię jego blask.
Taki jasny i ciepły,
Chociaż nogi ci ścierpły,
Pragniesz podejść do niego
I powiedzieć: "Kolego!
Jesteś do mnie podobny,
Smutny, ale pogodny,
Ja widzę w dzień, ty w nocy,
Twe kratery to oczy,
Które mnie przyciągają,
W spokój ducha wprawiają".
"PORY ROKU I ŻYCIA" 29 III1999 r.
Pory roku
Są w człowieku
I w naturze,
Lgniesz ku górze.
Kiedy wiosna
Narodziny
Oraz piękny
Los dziewczyny.
Gdy już lato
Kwiat rozkwita
Wiek dojrzały
Dziewczę wita.
Lecz gdy jesień
Już nastaje
Tak niewiele
Nam zostaje,
Bo gdy zima
Chłodem wieje,
To i człowiek
Już marnieje.
I choć to jest
Porównanie,
Takie jest tu
Twe zadanie.



"NATURA" 18 XI 2000 r.
Kto jak dawniej potrafi
Cieszyć się naturą?
Większość dziś uważa,
Że jest to wręcz bzdurą.
Natura nam kiedyś
Wystawi rachunek,
Za to, że dziś człowiek
Mierny ma szacunek.
A przecież to ona
Ma wpływ na istnienie,
Co się z nami stanie,
Gdy ona zmarnieje?
"RÓŻA" 25 III 2001 r.
Delikatne płatki
Na samym szczycie,
Jakby chciały
Sięgnąć chmur.
Ulistniona łodyga
Ostre ciernie ukrywa
Krzycząc:
Nie waż się mnie urywać!
Aromat pobudza zmysły,
Barwa przyciąga wzrok,
Lecz straci swoje piękno,
Gdy weźmiesz ją do rąk.
Taka piękna, dostojna,
Tylko wtedy - gdy wolna.
Niezależność to jej marzenie,
Które przecież i w człowieku drzemie.
..........

"ALPEJSKIE CHMURY" 10 VII 2001 r.
Białe obłoki,
A tyle w nich ciepła,
Gdy patrzymy na nie z daleka.
Lecz gdy w nich jesteśmy,
Chłodna wilgoć nas przenika,
To jak śmierć, która nas
Za życia dotyka.
.................

"KOPALNIA SOLI" 27 VII 2001 r.
Białe ściany
Sufit i podłoga,
Biały chłód dookoła.
To nie lód - nie złudzenie,
To od lat, ludzkich rąk
W skałach wyżłobienie.
Tuneli gąszcz - jak w labiryncie,
Od lat i przez lata soli wydobycie
"BUNT NATURY" 28 VII 2001 r.
Susza, powódź, tajfuny,
Trzęsienia, wulkanów wybuchy,
To ogromny bunt natury.
To ona teraz ma przewagę,
Pokazuje swoją siłę,
Z ludzkich istnień
Czyniąc mogiłę.
Ostrzegała, groziła,
Czasem była miła,
A czasem z nas drwiła.
Teraz już nie walczy,
Sieje spustoszenie,
To człowiek ją prosi
O swe ocalenie.
"CHMURY" 9 IX 2001 r.
Kłębiaste chmury
Podświetlane słońcem,
Przybierają kształty
Naszej wyobraźni.
Jeśli białe
Blask wzrok przyciąga,
A gdy ciemne,
To jak lochy podziemne.
Wciągają nas
W niebezpieczną grę,
Nawet słońce
Omija je.

"JESIEŃ" 16 XI 2001 r.
Jesień - kojarząca się z pożegnaniem.
Jesień - to czas zadumy,
niosąca z godnością bagaż doświadczeń.
To krótki przystanek myślowy,
To jak ten dzień listopadowy
Oszronionego liścia jesiennego,
Lśniącego w słońca blasku,
To ulotne chwile przelotnego spokoju.

"ALPY" 16 XI 2001 r.
W Alpejskich górach
Człowiek stoi w chmurach,
I choć groźnie wyglądają,
Wewnętrzną siłę
Maluczkiemu dają.
Głośna cisza - bicie serc,
Dookoła - skał tych szept.
One kuszą - czasem zwodzą,
W swym królestwie nam przewodzą.
.....................
"NADZIEJE WIOSENNE" 26III 2002 r.
Wiosna w blasku słońca
Do tańca zaprasza,
Kusi, zwodzi, bawi,
Zakochane pary
W sidła swoje wabi.
Wiosna z humorami
Do kobiet podobna,
Bywa ciepła, promienna,
Czasem chłodna i zmienna.
Wiosna jak nadzieja
W odcieniach zieleni,
Z szarego snu nagiej zimy,
Wewnętrzny niepokój
W optymizm przemieni.

"WICHURA" 3 II 2002 r
Gdy wicher wieje - Niepokój wygrywa,
Niepokój - jak wiatr - W nieznane porywa.
Dreszcyk emocji w ciele faluje,
Jak echo w górach nami wibruje.
Unosi myśli w oko cyklonu,
Kiedy ustaje - wracasz do domu.
"ODRODZENIE WIOSNY" 26 III 2002 r.
Ciepły zefirek wiosenny
Pomaga zmysłom ospałym,
Poczuć aromat wiosny,
Spojrzeć na smutny świat
Okiem bardziej łaskawym.
Wiosna trwa krótko, więc trzeba
Poddać się jej zabiegom,
Narodzić się od nowa
I stać się jej kolegą.
To wiosną miłość dojrzewa
W człowieku i w naturze,
Więc nie pozwólmy "dołowi"
Zająć miejsca na "górze".
"WIOSNA" 23 III 2004 r.
Pierwszy dzień wiosny
W porywach wiatru,
W falach wylanych rzek,
Gdzieś na odludziu
Bezradny człek.
W sercach niepokój,
A w skroniach ból,
Toczy natura
Z człowiekiem bój.
Nasze emocje,
Chęci, marzenia
Są uwięzione w szponach
Bezustannego zagrożenia.
|
|
|
|
|
|