"Nigdy nie mów nigdy. Nigdy nie mów zawsze, Los i tak swoją drogę wskaże"...
"Otwarta szuflada Wandy Z." - "Natura i pory roku"
 

Kontakt
Księga gości
Podziękowania
SPIS WIERSZY
"SAMO ŻYCIE"
"UCZUCIA"
"ŻYCIE OBOK NAS"
Mapa Krakowa
Kraków i teksty piosenek dla...
"Bajki na życzenie"
OPISY GG I NIE TYLKO...
NA RÓŻNE OKAZJE
Galeria
"Natura i pory roku"
"KU PAMIĘCI"
"EMOCJE"
"ABSTRAKCJA I MARZENIA"
"Ludzkie sprawy"
Muzyka w tle
Licznik
ARTYKUŁY Z ŻYCIA WZIĘTE
Bezwartościowe Archiwum
"Wspomnienia z wakacji"
"CZAS ZABAWY I CZAS RADOŚCI"
"Sposób na życie"
Temat życia i śmierci
"ŻYWIOŁY i KATAKLIZMY"
Interpretacje wierszy - wierszem
EPITAFIA
RELIGIJNO-DUCHOWE OBCHODY
ZAMKNIĘTA SZUFLADA
REFLEKSJE Z FILMÓW I KSIĄŻEK

Wanda Zastępska


                "GWIAZDA"      18 VIII 1998 r.                  

                           Gdy bezchmurne niebo,                                
                        Czy też ogromna mgła,                            
                    Ona nadal tam trwa.                             
                 Jasnym punktem świeci                   
             Nigdy nie odleci.                              
             Kiedy na nią patrzysz                   
               Ona potężnieje,                             
                  Śledzi twoje dzieje.                         
                    Kształtem przyciąga wzrok             
                       Impulsywnie działa,                         
                         Jakby czegoś chciała.                        
                           Powiedzieć nie może,                         
                             Dzieli was przestworze.                         



                             "KSIĘŻYC"      5 IX 1998 r.                         
                          Taki samotny wśród gwiazd,                         
                             Przyciąga cię jego blask.                             
                      Taki jasny i ciepły,                                       
                        Chociaż nogi ci ścierpły,                         
                Pragniesz podejść do niego               
                    I powiedzieć: "Kolego!                         
               Jesteś do mnie podobny,                   
                   Smutny, ale pogodny,                           
                Ja widzę w dzień, ty w nocy,                  
                    Twe kratery to oczy,                                  
                  Które mnie przyciągają,                           
                       W spokój ducha wprawiają".                    


                               "PORY ROKU I ŻYCIA"          29 III1999 r.
                   Pory roku
                   Są w człowieku
                   I w naturze,
                   Lgniesz ku górze.

                   Kiedy wiosna
                   Narodziny
                   Oraz piękny
                    Los dziewczyny.

                   Gdy już lato
                   Kwiat rozkwita
                   Wiek dojrzały
                   Dziewczę wita.

                        Lecz gdy jesień
                        Już nastaje
                        Tak niewiele
                         Nam zostaje,

                       Bo gdy zima
                        Chłodem wieje,
                       To i człowiek
                       Już marnieje.

                      I choć to jest
                      Porównanie,
                     Takie jest tu
                          Twe zadanie.   

                                          








"
NATURA"         18 XI 2000 r.
Kto jak dawniej potrafi
Cieszyć się naturą?
Większość dziś uważa,
Że jest to wręcz bzdurą.

Natura nam kiedyś
Wystawi rachunek,
Za to, że dziś człowiek
Mierny ma szacunek.

A przecież to ona
Ma wpływ na istnienie,
Co się z nami stanie,
Gdy ona zmarnieje?

               "RÓŻA"          25 III 2001 r.
Delikatne płatki
Na samym szczycie,
Jakby chciały 
Sięgnąć chmur.

Ulistniona łodyga
Ostre ciernie ukrywa
Krzycząc:
Nie waż się mnie urywać!

Aromat pobudza zmysły,
Barwa przyciąga wzrok,
Lecz straci swoje piękno,
Gdy weźmiesz ją do rąk.

Taka piękna, dostojna,
Tylko wtedy - gdy wolna.
Niezależność to jej marzenie,
Które przecież i w człowieku drzemie.
                   ..........




                      "ALPEJSKIE CHMURY"   10 VII 2001 r.
                        Białe obłoki,
                        A tyle w nich ciepła,
                        Gdy patrzymy na nie z daleka.
                         Lecz gdy w nich jesteśmy,
                         Chłodna wilgoć nas przenika,
                         To jak śmierć, która nas
                         Za życia dotyka.
                                    .................

                            
                             
  "KOPALNIA SOLI"          27 VII 2001 r.
                   
                              Białe ściany
                                Sufit i podłoga,
                                  Biały chłód dookoła.
                                    To nie lód - nie złudzenie,
                                      To od lat, ludzkich rąk
                                        W skałach wyżłobienie.
                                          Tuneli gąszcz - jak w labiryncie,
                                            Od lat i przez lata soli wydobycie
  
                                                       
                     "BUNT NATURY"            28 VII 2001 r.
Susza, powódź, tajfuny,
  Trzęsienia, wulkanów wybuchy,
To ogromny bunt natury.
  To ona teraz ma przewagę,
Pokazuje swoją siłę,
  Z ludzkich istnień
Czyniąc mogiłę.

  Ostrzegała, groziła,
Czasem była miła,
  A czasem z nas drwiła.
Teraz już nie walczy,
  Sieje spustoszenie,
To człowiek ją prosi
  O swe ocalenie.
                                                                                                               
                                  
"CHMURY"      9 IX 2001 r.
                     
                                      Kłębiaste chmury
                                    Podświetlane słońcem,
                                 Przybierają kształty
                              Naszej wyobraźni.
                            Jeśli białe
                          Blask wzrok przyciąga,
                        A gdy ciemne,
                      To jak lochy podziemne.
                    Wciągają nas
                  W niebezpieczną grę,
               Nawet słońce
             Omija je.


                              "JESIEŃ"           16 XI 2001 r.
          Jesień - kojarząca się z pożegnaniem.
          Jesień - to czas zadumy,
           niosąca z godnością bagaż doświadczeń.
           To krótki przystanek myślowy,
           To jak ten dzień listopadowy
           Oszronionego liścia jesiennego,
           Lśniącego w słońca blasku,
           To ulotne chwile przelotnego spokoju. 


                                  "ALPY"                16 XI 2001 r.    
                      W Alpejskich górach
                      Człowiek stoi w chmurach,
                      I choć groźnie wyglądają,
                      Wewnętrzną siłę
                      Maluczkiemu dają.
                      Głośna cisza - bicie serc,
                      Dookoła - skał tych szept.
                      One kuszą - czasem zwodzą,
                      W swym królestwie nam przewodzą.
                                       .....................         
                   


"NADZIEJE WIOSENNE"       26III 2002 r.
Wiosna w blasku słońca
Do tańca zaprasza,
Kusi, zwodzi, bawi,
Zakochane pary
W sidła swoje wabi.

Wiosna z humorami
Do kobiet podobna,
Bywa ciepła, promienna,
Czasem chłodna i zmienna.

Wiosna jak nadzieja
W odcieniach zieleni,
Z szarego snu nagiej zimy,
Wewnętrzny niepokój
W optymizm przemieni.
                                                                
                                                  

"WICHURA"           3 II 2002 r
Gdy wicher wieje - Niepokój wygrywa,
Niepokój - jak wiatr - W nieznane porywa.   
Dreszcyk emocji w ciele faluje,
Jak echo w górach nami wibruje.
Unosi myśli w oko cyklonu,
Kiedy ustaje - wracasz do domu.           

                        "ODRODZENIE WIOSNY"        26 III 2002 r.
                                     Ciepły zefirek wiosenny
                                      Pomaga zmysłom ospałym,
                                      Poczuć aromat wiosny,
                                      Spojrzeć na smutny świat
                                      Okiem bardziej łaskawym.
                                      Wiosna trwa krótko, więc trzeba
                                      Poddać się jej zabiegom,
                                      Narodzić się od nowa
                                      I stać się jej kolegą.
                                     To wiosną miłość dojrzewa
                                     W człowieku i w naturze,
                                     Więc nie pozwólmy "dołowi"
                                     Zająć miejsca na "górze".



"WIOSNA"              23 III 2004 r.

Pierwszy dzień wiosny
W porywach wiatru,
W falach wylanych rzek,
Gdzieś na odludziu
Bezradny człek.
W sercach niepokój,
A w skroniach ból,
Toczy natura
Z człowiekiem bój.
Nasze emocje,
Chęci, marzenia
Są uwięzione w szponach
Bezustannego zagrożenia.
  

                              
                                 
 
"W każdym nowym dniu szukajmy pozytywu" Ta strona internetowa została utworzona bezpłatnie pod adresem Stronygratis.pl. Czy chcesz też mieć własną stronę internetową?
Darmowa rejestracja